Daktyle

Awatar użytkownika
wawaldek11
Posty: 216
Rejestracja: 09 mar 2018, 22:28

Re: Daktyle

Post autor: wawaldek11 » 26 sie 2019, 23:22

zalobik pisze:
26 sie 2019, 21:19
...Zapach dość ostry i podobny zupełnie do niczego...
To masz fajnie, bo mój pierwszy nastaw lekko wali rzygowinami - takie skojarzenie na pierwszy niuch :0wacko2
Drugą beczkę zalałem zimną wodą i dodałem bayanusy. Dziś wsypałem jeszcze wiaderko, a jak namokną, to zmiksuję mieszadłem. Drugie wiadro dosypałem do wcześniejszego nastawu, który miał ok. 15 Blg.
Zostawiłem karton w miarę dobrze wyglądających na ewentualne zalanie.

Awatar użytkownika
zalobik
Klub Chlora
Posty: 169
Rejestracja: 20 mar 2018, 6:12

Re: Daktyle

Post autor: zalobik » 27 sie 2019, 6:33

Zapomniałem dodać, że zakwasiłem zacier 20 gr kwasku cytrynowego i stąd pewnie brak "zapaszku".
"Teoretycznie, nie ma różnicy między teorią a praktyką, ale w praktyce jest" Y.B

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 28 sie 2019, 14:19

Ostatnie daktyle zalane na nalewkę :zmęczony: :cwaniak:
IMG_20190828_135251.jpg

Awatar użytkownika
wawaldek11
Posty: 216
Rejestracja: 09 mar 2018, 22:28

Re: Daktyle

Post autor: wawaldek11 » 28 sie 2019, 17:25

Popróbujem, popróbujem, może 14 - 16 sierpnia 2020 ...
Trochę zostawiłem na zalanie "arabską śliwowicą" :2smiech czyli destylatem daktylowym.
Nie narażę się komuś jak będę używał tej nazwy? :boje_sie:

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 28 sie 2019, 19:13

wawaldek11 pisze:
28 sie 2019, 17:25
...Nie narażę się komuś jak będę używał tej nazwy? :boje_sie:
Mi nie :zabawa

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 03 wrz 2019, 11:29

Dziś :icon_cooking: jak to Waldek mówi, arabskie śliwki. Przedgony bardzo aromatyczne ale dalej to już nie wiem. Smak taki mdławy. Gotuję na długiej rurze ze sprężynkami więc może jak ktoś w inny sposób wygotuje to dostanie lepsze efekty :icon_abaras:

Edit:

Jeden zbiornik wygotowany, pogony mają super zapach daktyli (gotowałem całkowicie wyklarowane), gdyby gotować w zbiorniku z płaszczem powinno być jeszcze lepiej :okok:
Spotkało mnie jednak coś dziwnego, po odebraniu 4 l zalało mi kolumnę :zdziwko Może nie tylko zalało co zawartość kotła poszła w rurę aż do wziernika :zdziwko Musiałem wyłączyć grzanie i z niepokojem :boje_sie: ponownie podłączyłem. Do końca poszło już sprawnie :zmęczony: Nie mam pojęcia co było przyczyną :icon_abaras:
Po drugim :icon_cooking: prawdopodobnie sprężynki muszą przejść obowiązkową kąpiel w NaOH.

Najfajniejsze zapachy idą pod koniec gotowania i aż tak nie śmierdzą pogonami :okok:

Druga sprawa: z 58 litrów nastawu w beczce 60 l udało mi się ściągnąć około 44 l czystego, reszta to gęsta breja na dnie beczki nie do odzyskania przeze mnie. Breja ta zmieszana razem z martwymi drożdżami nie do oddzielenia. Także, z tych 14 litrów co zostały na dnie 12 poszło się gonić :zły:
Zdaje się, że @Spawacz mówił o tym, iż daktyle dają bardzo dużo osadu.

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 04 wrz 2019, 13:31

Tak wygląda pierwsze zlanie na nalewkę z tych dwóch słoi powyżej.
Bardzo duży osad i trudno klaruje się.
Teraz jeszcze ze 2x razy zaleję owoce i wszystko zmieszam razem.
Nalewka z daktyli.jpg

Awatar użytkownika
wawaldek11
Posty: 216
Rejestracja: 09 mar 2018, 22:28

Re: Daktyle

Post autor: wawaldek11 » 04 wrz 2019, 14:53

Szkoda, że nie masz płaszcza - z tych 14 litrów gęstwy coś by nakapało :daumenhoh
Stosujesz przemrażanie trudno klarujących się nalewek? Wlej w peta i do zamrażarki na kilka dni. Po wyjęciu postaw w takim miejscu, w którym ściągniesz bez przestawiania butli , bo jak zamieszasz, to niekiedy trzeba powtórzyć procedurę. Po rozmrożeniu czasem czekam kilka dni, ale od razu widać czy będzie oczekiwany efekt - pojawia się osad na dnie.
Niekiedy powtarzam mrożenie kilka razy, a czasem nie mam efektów i spijam mętną - gościom nalewam z kamionki w gliniane kieliszki :2smiech

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 04 wrz 2019, 16:01

wawaldek11 pisze:
04 wrz 2019, 14:53
Szkoda, że nie masz płaszcza - z tych 14 litrów gęstwy coś by nakapało :daumenhoh
Stosujesz przemrażanie trudno klarujących się nalewek?
Skoro z 27 l kapie mi 6 l 70% to łatwo policzyć ile poszło w kanał z 14 l. Może nie 3 l ale 2 na pewno :angry7
Przemrażania nie stosowałem nigdy ale tym na razie nie przejmuję się bo nalewka stoi raptem kilka dni. Dam jej czas a poza tym będę dolewał jeszcze następne porcje :cwaniak:
wawaldek11 pisze:
04 wrz 2019, 14:53
...gościom nalewam z kamionki w gliniane kieliszki :2smiech
I to jest metoda :2smiech

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 05 wrz 2019, 12:02

Wczoraj nastawiłem ostatnie daktyle. Było ich 5 litrów (nie ważyłem) i wypestkowane. Nic z nimi nie robiłem tylko w całości do beczki. Dodałem wodę, 6 kg cukru i poszczułem BL, całkowita objętość to ok 30 l w beczce 60 l. Dziś zachodzę i patrzę a tam jak w ulu tak robota wrze. Dobrze, że było tylko 30 l bo w nocy jak rozpędziły się to ślady piany sięgają do 3/4 wysokości beczki :zmęczony:
Jak ktoś jeszcze nie nastawiał na BL to rada aby nie więcej niż połowę pojemnika fermentacyjnego.
IMG_20190905_152949.jpg
IMG_20190905_152937.jpg
Księżycowy krajobraz

Awatar użytkownika
manowar
Posty: 50
Rejestracja: 10 mar 2018, 22:58

Re: Daktyle

Post autor: manowar » 06 wrz 2019, 11:59

Mój nastaw przerobiony... ale wyjazd w niedziele i brak czasu więc na 2 tygodnie zostawię - mam cichą nadzieję, że nic nie złapie. Może ostatni raz przemieszam i spryskam czapę starsanem...

Awatar użytkownika
wawaldek11
Posty: 216
Rejestracja: 09 mar 2018, 22:28

Re: Daktyle

Post autor: wawaldek11 » 06 wrz 2019, 12:53

Moje nastawy wyraźnie zwolniły, może to wpływ niższej temperatury otoczenia - bo na "polu" stoją.
Jeszcze trochę całych napuchniętych pływa i muszę je zmiksować coby mi odpływu w kotle nie przytkały. No i przed gotowaniem trzeba pestki oddzielić, bo te na pewno zapchałyby.
Zapach z bek przyjemny.

Awatar użytkownika
doctore
Posty: 449
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Daktyle

Post autor: doctore » 07 wrz 2019, 16:44

W beczce jest -1 Blg, nastaw pracuje i póki owoce są na górze zdjąłem je wszystkie z powierzchni aby później nie opadły na dno i nie zapychały mi odpływu. Tym razem puszczę na raz bo chyba lepsze efekty są.

Awatar użytkownika
manowar
Posty: 50
Rejestracja: 10 mar 2018, 22:58

Re: Daktyle

Post autor: manowar » 07 wrz 2019, 20:50

Przykra niespodzianka - jedno wiaderko chyba złapało tlenowca - znajoma błona na powierzchni. Żeby się nie stresować kupiłem 10g piro wymieszałem w 400ml i chlust - do tego z tlenowcem 250ml do zdrowego 150ml. Wymieszane dodatkowo prysnąłem starsan. W smaku jedno i drugie typowy przerobiony kwaśny nastaw - mam nadzieję, że piro załatwi sprawę i infekcja przez 2 tygodnie się nie rozwinie. Po powrocie szybko na rurki żeby tylko przepuścić.

Mafiej
Posty: 23
Rejestracja: 10 mar 2018, 18:44

Re: Daktyle

Post autor: Mafiej » 09 wrz 2019, 2:00

Witajcie.
Widzę że praca z daktylami nabrała rozpędu. Super.
Ja swoje oczyściłem z patyków, wrzuciłem do beczki i zalalem wrzątkiem. Po godzinie rozdrbniłem mieszadłem dolalem zimnej wody i dodałem BL.
W 125 l beczce zostawiłem 25 l miejsca i jak się pewnie domyślacie miałem mała katastrofę :angry7
Drożdże bardzo szybko przerobiły cukier i po 4 dniach miałem 0 blg z początkowego około 20. Poczekam jeszcze tydzień może zejdą jeszcze niżej. W przyszły weekend gotowanie.
Pozdro

Awatar użytkownika
zalobik
Klub Chlora
Posty: 169
Rejestracja: 20 mar 2018, 6:12

Re: Daktyle

Post autor: zalobik » 16 wrz 2019, 9:18

Cześć, mój nastaw na safspirytach dojrzał, także "arabska śliwowica", to kwestia czasu. Stety lub nie będzie miała polski akcent, bowiem nastaw śliwkowy nie zmieścił mi się na dwa kotły i reszta ok 10l wylądowała z daktylami. Teraz się gryzą :lach. Gotowanie niebawem :cwaniak:
"Teoretycznie, nie ma różnicy między teorią a praktyką, ale w praktyce jest" Y.B

Awatar użytkownika
zalobik
Klub Chlora
Posty: 169
Rejestracja: 20 mar 2018, 6:12

Re: Daktyle

Post autor: zalobik » 19 wrz 2019, 14:28

No i poszoł konie po betonie. Daktyle ugotowane. Wydajność dość słaba, ale cięcia były ostre. Zapach, rzekłbym interesujący :lach taki prefumowany, ale o dziwo intensywny. Smak jak młode brandy. Poszło to na szczapkę akacjową wymoczoną w słodkim winie i tostowaną. Za rok na zlocie można zrobić konkurs "które gorsze" :2smiech
"Teoretycznie, nie ma różnicy między teorią a praktyką, ale w praktyce jest" Y.B

Awatar użytkownika
wawaldek11
Posty: 216
Rejestracja: 09 mar 2018, 22:28

Re: Daktyle

Post autor: wawaldek11 » 19 wrz 2019, 15:57

Ja za swoją arabską śliwowicę biorę się jak pies za jeża :2smiech
Później nastawiona już opadła, jedynie parę nadmuchanych daktyli pływa. We wcześniejszej gęstwa w całej objętości. Już dolałem z 15 l wody, żeby drożdżom było lżej, ale teraz chłodno i leniwe są. Myślę, że po niedzieli ruszę z koksem. Widzę, że do odwróconego konkursu nie trzeba się przykładać :2smiech

Awatar użytkownika
manowar
Posty: 50
Rejestracja: 10 mar 2018, 22:58

Re: Daktyle

Post autor: manowar » 19 wrz 2019, 21:49

Moje wiadro zakażone - piro syfa wybił. Wiadro czyste - oczywiście mimo piro syfa złapało. Piękny biofilm... W weekend gotuję pulpę - będzie debiut szkiełka i kąpieli wodnej...

Mafiej
Posty: 23
Rejestracja: 10 mar 2018, 18:44

Re: Daktyle

Post autor: Mafiej » 21 wrz 2019, 13:35

Wreszcie znalazłem czas na daktyle. Gotuję w pulpie. Szybki odpęd. Zestaw 20 cm miedzi kawałek pustej rury i głowica, będę odbierał z olma. Jestem ciekawy efektów. Oto mój zestaw.
https://zapodaj.net/1ac7da1903084.jpg.html

ODPOWIEDZ
kuchnie warszawa opinie