Spawaczowóz.

Rozmowy o wszystkim oprócz polityki
Awatar użytkownika
Spawacz
Posty: 191
Rejestracja: 27 lut 2018, 13:27
Lokalizacja: zach-pom

Spawaczowóz.

Post autor: Spawacz » 24 lut 2019, 20:49

Czolem obywatele. :38ukłon Nadszedl czas aby pozbyc sie wysłużonego wechikulu czasu ze stajni GM. :angry7 Co z tym idzie dieselom mowimy stanowcze NIE. :paluszkiem: Pora na zmiany... :boje_sie: Budrzet który jest w zasiegu ręki to 13k. Fakt niewiele ale czegoś extra sie też nie spodziewam. Wybór padł na renault grand espace 2004 rok wersia initiale paris z silnikiem 2.0 T benzyna +lpg. Z tego co juz sie dowiedziałem auto zbudowane jest z plastyku aluminium i stali :icon_whistle . Silnik to bardzo udana jednostka :hura: . Panoramiczny dach powoduje że czuje się w nim jak w szklarni :0wacko2 to na+ , kolejny + to gigantyczna ilośc miejsca w samochodzie :cwaniak: . Minusy bo głównie o nich mowa to przerażajaca ilość elektroniki, :angry7 fakt ze to francuska mysl technologiczna wcale nie polepsza sprawy :0wacko2 . Może ktoś z szanownych kolegów miał do czynienia z takim wynalazkiem :icon_abaras: Może ktoś coś wie może ktoś coś słyszał :boje_sie: , bardzo chetnie poznal bym opinię na temat tego samochodu. :okok: Pozdrawiam serdecznie , wasze zdrowie :alki:

Awatar użytkownika
Twaróg
Posty: 58
Rejestracja: 01 mar 2018, 17:04

Re: Spawaczowóz.

Post autor: Twaróg » 24 lut 2019, 21:21

No to ja może wsadze swoje trzy grosze, nie kupuj takich wynalazków jak Renault czy Peugeot. Najprawdopodobniej będziesz miał co chwila problem z elektroniką i to nie tania sprawa będzie bo same moduły których się nie robi tylko wymienia na nowe. Koszty gigantyczne. Nie na darmo te auta są tanie, koszt serwisu jest drogi. Który wogóle to rok gdzieś by był? Ja bym w tych pieniądzach szukał paserati po lifcie 1,8 t z gazem bądź audi a 4 b6 z tym właśnie silnikiem. Natomiast jeśli większe coś to audi a6 c5 1,8 t lub 2,4. Miałeś już mesia a klasę to już wiesz o co kaman. Ja bym nie kupił żadnego Francuza. Ewentualnie Forda Mondeo mk4 z silnikiem francuskim 2,0 ale to już diesel także nie wchodzi grę. No i pieniążki sporo większe. Żadnych mk3 i innych żabojadów. Później to nie działa, tamto nie działa i przestaje nagle jechać. Twój wybór moja opinia.

greener
Posty: 8
Rejestracja: 20 sie 2018, 21:30

Re: Spawaczowóz.

Post autor: greener » 24 lut 2019, 23:49

Jest pytanie co to ma być , wóż dla spawacza latającego ze spawarkami i wożącego różne graty czy wóz dla rodziny(2+3) spawacza jadącej w odwiedziny do Siary.
Z pierwszego wyboru wynika że ma być wielki czyli zbiorniki kolumny i spawary a rodzina jak się znajdzie czas.
Tak pomyślałem o japończyku i wybrałbym to
https://allegro.pl/ogloszenie/toyota-av ... 7846012977
P.S
Sam mam francuza SCENICA przebieg ponad 250 kkm na pewno -nic się nie psuje.
części tanie jak barszcz w razie czego. Za cholerę nie chciałem ale za te parę groszy wezłem.
Jazda tym bardzo fajna bo wysoko siedzisz i daleko widzisz. No i miejsca sporo na jazdy solowe z gratami albo z trójką dzieci z tyłu :)
Lampę dokupilem całą za 150zł.
Te z kartami mieli dwaj koledzy moi i pozbyli się szybko.
taki by Ci wystarczył https://allegro.pl/ogloszenie/renault-g ... 7851255162
ubezpieczony od wszystkiego 7 osobowy w razie W.
A znajomy serwisant naszych maszyn niemieckich jeździ skodą jakąś dużą -wozi ciężkich gratów pełne auto już 3 ci rok i zadowolony. Cała ich niemiecka flota to skody -czyli takie passerati ciut tańsze.
UFF no to tyle - może coś pomogłem .
Twój wybór - moje podpowiedzi.

Awatar użytkownika
zalobik
Posty: 109
Rejestracja: 20 mar 2018, 6:12

Re: Spawaczowóz.

Post autor: zalobik » 01 mar 2019, 10:06

Kolego Szanowny,
się nie znam, to się wypowiem. Marka nad którą się zastanawiasz, to marka podwyższonego ryzyka. Powody z grubsza wymienił kolega Twaróg. W przypadku aut sprowadzonych, to ryzyko rośnie geometrycznie. Ryzyko, że kupisz francuską taksówkę bagarzową z 800 tyś. na szafie jest duże. Do tego koszty bieżącej eksploatacji, poza "legendarną" elektroniką będą wysokie np. tarcze hamulcowe zintegrowane z piastami przód i tył itd.
Jeśli mogę coś zaproponować, to byłaby to Skoda Superb I z silnikiem, który rekomendował Twaróg tj. 1.8 T. Motor pancerny i "lubiący" gaz. Auto to, to właściwie paserati B5. Relatywnie proste i tanie w eksploatacji. Jeździ tego tysiące, a zatem z używanymi częściami nie ma problemu. Nowe też są w rozsądnych pieniądzach. Większość mechaniorów ogarnie naprawy. Auto w odpowiedniej wersji wyposarzenia dostarczy Tobie i rodzinie odpowiedniego komfortu oraz przestrzeni. Pozostaje wybór odpowiedniego egzemplarza. Pozdrawiam
"Teoretycznie, nie ma różnicy między teorią a praktyką, ale w praktyce jest" Y.B

Awatar użytkownika
doctore
Moderator Globalny
Posty: 241
Rejestracja: 05 mar 2018, 12:20
Lokalizacja: 3 city

Re: Spawaczowóz.

Post autor: doctore » 01 mar 2019, 11:47

Spawacz pisze:
24 lut 2019, 20:49
Czolem obywatele. :38ukłon Nadszedl czas aby pozbyc sie wysłużonego wechikulu czasu ze stajni GM. :angry7 Co z tym idzie dieselom mowimy stanowcze NIE. :paluszkiem: Pora na zmiany... :boje_sie: Budrzet który jest w zasiegu ręki to 13k. Fakt niewiele ale czegoś extra sie też nie spodziewam. Wybór padł na renault grand espace 2004 rok wersia initiale paris z silnikiem 2.0 T benzyna +lpg.
Budżet nie za duży ale na tyle cię stać i nie przeskoczysz. Odradzam francuskie wynalazki :paluszkiem: co nie oznacza, że można trafić na dobry egzemplarz w rozsądnych pieniądzach. Szczegółowej rady nie zapodam ale ogólna z mojej strony brzmi:
Udaj się do kilku warsztatów w Kołobrzegu i zapytaj miechanioli czego najwięcej naprawiają (czego nie kupować) a co polecają to może coś rozjaśni w temacie.
A tak w ogóle to z samochodami jest tak: ja mam octavię z silnikiem 1,4 TSI. Do pewnego momentu były z tymi silnikami problemy a mianowicie z łańcuchem rozrządu (hałasował jak traktor!!!). Natomiast w silnikach 1,8 TSI wadliwa konstrukcja cylindrów powodowała, że po niedługim czasie silnik chlał olej i to litr/1000 km :zdziwko - remont 8-10 tysi.
A tak na marginesie w ogóle.
Nie wiem jakie oni teraz konstruują diesle ponieważ jadąc za takim jak najszybciej trzeba włączać obieg zamknięty powietrza aby nie udusić się od spalin :th_dash1: Podejrzewam, że to za przyczyną tych wszystkich diabelskich wynalazków w postaci pompowtrysków itp. :baseball: Kiedyś jak diesel posiadał normalną pompę wtryskową i wtryskiwacze normalne, nie było problemu :bezradny:
Nie znam się na tym dokładnie ale przyczyna może tkwić w samym silniku. Stopień sprężania w cylindrze wynosił kiedyś 22 atm a wtryskiwacz ustawiało się na 150 atm (tego nie jestem pewny - robiłem to ale nie pamiętam). Teraz to stopień sprężania wynosi ponoć tylko 15 atm czy nawet mniej a paliwo to samo :0shoot:

ODPOWIEDZ
kuchnie warszawa opinie